MyPIS.pl, Szmaja i reszta – polityczny web 2.0
W tym i ubiegłym tygodniu mówiło się o nowych serwisach politycznych. Z lewej stony jest nowy “Szmaja” Szmajdziński, i to nawet dwa razy (tu i tu), a z prawej strony mamy zapowiedź MyPIS.pl – narzędzia, które pomóc ma PISowi w nadchodzącej kampanii i codziennej pracy z sympatykami. Zobaczmy jak to wygląda w odniesieniu do podobnych projektów za granicą.
Rzut w prawo
W bieżącym numerze Wired UK (niestety nie ma jeszcze artykułu w sieci) przeczytałem art o tym, jak Partia Konserwatywna i jej lider, wykorzystują internet. Otóż wybrali się za wodę i uczyli się od najlepszych, zarówno po stronie Demokratów jak i Republikanów. Po czym, sporym nakładem sił i środków, wyprodukowali dwa serwisy:
- Conservatives.com – serwis dla sympatyków partii, blogi, informacje na temat tego, co się dzieje w okręgach wyborczych, szczególy programu politycznego, apps na iPhone, videoblog i wiele więcej. Wszystko ładnie wykonane, sprawnie działa, seo-friendly itp.
- MyConservatives.com – serwis bardziej zorientowany na działanie i współpracę przy kampanii wyborczej. Poniżej wrzuciłem pare ekranów. Naprawdę nieźle to wygląda. Bardzo funkcjonalnie zrobione.
Co więcej, w szczególnie napiętych politycznie momentach, Konserwatyści wydają sporo pieniędzy na AdWords, tak, aby wyborców kierować na swoje strony. Ciekawe jak to jest w PL. Ciekawe czy net-stratedzy PiS, PO czy SLD siedzą i wykupują AdWordsy na potęgę heh
Prezentacja MyPIS.pl zapowiada serwis podobny MyConservatives.com ale chyba bardziej rozbudowany. Zobaczymy jak to się powiedzie, ciekawie byłoby zobaczyć dane dotyczące tego, jak serwis był używany po paru miesiącach od startu, ale to chyba marzenia. Serwis na prezentacji wyglądał na zrobiony rzetelnie. Sama prezentacja taka średnia, wyuczone żarciki i brak luzu, momentami sztuczność szczypała w oczy.
Rzut w lewo
Mam bardzo negatywne wrażenia co do szmajaok.pl. Wizerunkowo – albo jestes politykiem i potencjalnym prezydentem albo postacią z komiksu (misiem, pilotem, whatever). Ale nie jednym i drugim. Mam nadzieję, że zidiocenie wyborców nie posunęło się aż tak daleko, żeby kogokolwiek do głosowania na kandydata przekonał taki właśnie serwis. Śmieszna za to jest akcja pt. www.superszmaja.com – młodzi socjaliści zwalczają Szmajdzinskiego, lubię takie partyzanckie akcje : ) U “Szmai” jedyną chyba ciekawą rzeczą jest to, że na różnych socjalach ma różne style komunikowania się. Styl Twitterze jest inny niż na blip czy fb. Ciekawe czy to zaplanowana akcja czy też po prostu siedzą na tym różne osoby.
Sld.pl jest całkiem ok, bez wielkich szaleństw, ale rzetelnie wykonane. Ładnie pokazana obecność na socjalach wszelkiej maści.
Środek spektrum politycznego – kiedyś indziej.


